Paryż

Paryż był na mojej liście – ukochanych miast od zawsze.
Uwielbiałam to miasto i byłam w nim zakochana, choć nigdy tam nie byłam ….dziwne,ale tak to czasem jest,że pewne rzeczy obdarza się uczuciami z niewiadomych przyczyn.
Tak było w przypadku Paryża.
Pierwsza wizyta w mieście zakochanych była niesamowita i utwierdziła mnie w przekonaniu,że miałam rację.
Klimat tego miasta jest specyficzny i niezapomniany.Oczwiście odwiedziłam najbardziej słynne paryskie miejsca (wieża Eiffla,Luwr, Katedra Notre-Dame,pola elizejskie,plac Pigalle,Montmarte).
Polecam przepłynąć się Batobusem i podziwiać miasto z tej perspektywy.Zatrzymuję się w wielu miejscach na zasadzie hop in hop off (można wsiadac i wysiadać dowolnie).
Najmilsze wspomnienie z wyjazdu to wspomnienie z Montmarte ,gdzie popijając kawę (a normalnie nie pijam) słuchałam piosenek Édith Piaf w wykonaniu lokalnej artystki.
Wróciłam do Paryża kilka lat później i urok tego miasta wciąż trwał…..