Portugalia

Portugalsko-Hiszpańska przygoda

Ciężko odnaleźć się w polskiej rzeczywistości, a właściwie polskiej pogodzie po hiszpańsko-portugalskim słońcu.

Przygodę rozpoczęłam w Portugalii od zwiedzania Lizbony. Zauroczona byłam i nadal jestem klimatem Lizbony, niby duża i głośna ,ale skrywająca wiele ciepła i tajemniczości .
Słynne tramwaje i wąskie uliczki nie zawiodły moich oczekiwań. Zakochałam się z płytkach azulejos – niebiesko-żółto-białe cuda (choć osobiście wolę te niebiesko-białe).

Kolejne dni w Portugalii to miasta Alcobaca , Batalha i Fatima.
Alcobaca już zawsze kojarzyć mi się będzie z historią króla Piotra I i jego tragicznie zmarłej kochanki Ines de Castro. Smutna i wzruszająca historia warta przeczytania.

Jesli chodzi o Hiszpanię to zaczęłam od zwiedzania Kordoby, absolutnie wyjątkowa z mnóstwem kwiatów na ścianach tworzących wiszące ogrody.Najciekawszy okazał się Wielki Meczet – Mezquita, ze wzgledu na czerwono-biały las kolumn wewnątrz i Puente Romano, rzymski most na Gwadalkiwirze .
Najbardziej spodobał mi się Kadyks (zwany europejską Hawaną) i rzeczywiście oddaje klimat Hawany.
W mieście w trakcie upałów da się odczuć powiew wiatru od zatoki. Spacer od promenady wzdłuż ogrodu botanicznego robi wrażenie. Lokalny targ z owocami morza (jak ktoś lubi, ja uwielbiam ).

Kolejne niesamowite miasto to Sewilla – pierwsze skojarzenie to oczywiście Plaza de Espana i Plaza de Toros de la Maestranza . Obowiązkowo spacer najstarszą dzielnicą Santa Cruz i wizyta w gotyckiej katedrze i mauretańskiej dzwonnicy La Giralda .

Z obu tych miejsc przywiozłam mnóstwo smakowitości kojarzących mi się z południem- wino pomarańczowe z Sewilli, wino verde (zielone) z Lizbony (właściwie dużo win,ale już inna historia :), sardynki, dżem z gorzkich pomarańczy (drzewa pomarańczowe wszechobecne w całej podróży), likier migdałowy (znów alkohol hihih:) i wiele innych pamiątek niekoniecznie spożywczych.
Po tygodniach zwiedzania zostawiłam sobie również czas na wypoczynek i wybrałam do tego prowincję Algarve a dokładniej miasto Albufeira.